Dwa dni obrad z cenami ciepła w tle

Proszę określić gdzie leży problem:
4 + 7 =
Link
4 + 7 =
DSC_2693
Za nami pierwsze w tym roku, zwyczajna oraz nadzwyczajna, sesje Rady Miasta. Wtorkowe i środowe obrady w głównej mierze skupiły się na dyskusji o podwyżkach cen ciepła.
 
59. Sesja Rady Miasta rozpoczęła się od przegłosowania zmian w Wieloletniej Prognozie Finansowej oraz tegorocznym budżecie miasta. Radni podjęli również decyzję w sprawie ustalenia regulaminu wynagradzania nauczycieli zatrudnionych w szkotach i placówkach oświatowych, dla których organem prowadzącym jest Miasto Piotrków Trybunalski oraz w sprawie Miejskiego Programu Profilaktyki i Rozwiązywania Problemów Alkoholowych oraz Przeciwdziałania Narkomanii na 2023 rok.

Radni  pochylili się także nad uchwałą w sprawie podwyższenia kryterium dochodowego uprawniającego do korzystania z pomocy społecznej przez osoby objęte rządowym programem „Posiłek w szkole i w domu” na lata 2019-2023. Projekty przyjętych dziś uchwał znajdują się TUTAJ.

Dzień wcześniej odbyła się na Nadzwyczajna Sesja Rady Miasta zwołana na wniosek sześcioro radnych. Głównym tematem obrad była dyskusja nad podwyżkami cen ciepła w naszym mieście. Na salę przybyła również liczna grupa mieszkańców, do których zwrócił się prezydent Krzysztof Chojniak.
– Tego rodzaju sytuacjom towarzyszą emocje i przykro jest patrzeć na to, kiedy te emocje są podgrzewane przez inspiratorów. Nikt tego nie kwestionuje, że te podwyżki są bardzo duże, że ludziom bardzo trudno jest udźwignąć obciążenia finansowe, zwłaszcza, że ceny ciepła nie są jedynymi, które rosną – mówił prezydent. - Jak państwo wiecie, rząd podjął decyzję by w trybie pilnym procedować nową ustawę zmierzającą do skutecznego uchronienia mieszkańców przed drastycznymi podwyżkami. Poprzedni system nie zadziałał, a rząd przyznał się do tego i wprowadza nowelizację – podkreślał Krzysztof Chojniak.
– Dzisiaj rozgoryczenie ludzi jest absolutnie wytłumaczalne, jednak niewytłumaczalne dla mnie jest to, że w sytuacji, kiedy się prowadzi politykę rzekomo na rzecz mieszkańców Piotrkowa, aby te emocje jeszcze bardziej rozbudzać, aby posługiwać się półprawdami, a nawet kłamstwami. Dziwi mnie, że dzisiaj najgłośniej krzyczy „łapać złodzieja” przedstawiciel partii rządzącej –
posumował Krzysztof Chojniak.

Podczas wczorajszego posiedzenia głos zabrała również Joanna Grabowska, niezależny ekspert rynku energii, były wieloletni pracownik Urzędu Regulacji Energetyki, trener w zakresie kształtowania taryf dla ciepła. - Taryfy dla ciepła kształtowane są przez przedsiębiorstwo energetyczne, ale zatwierdza je organ administracji centralnej, tj. Urząd Regulacji Energetyki. URE działa na podstawie prawa i w myśl przepisów prawa.
Jak relacjonowała ekspert Grabowska taryfy ciepła w całej Polsce wzrosły ponad miarę, co jest społecznie nieakceptowalne w całym kraju. Decydujący wpływ miały na te wysokie taryfy miały znaczące podwyżki cen gazu, węgla i energii elektrycznej. Do tego należy dodać wysokę cenę jaką ciepłownia płaci za uprawnienia do emisji CO2. Na wszystkie wspomniane składowe żadne przedsiębiorstwo ciepłownicze w kraju nie ma wpływu.

Stąd też działania centralne mające na celu zamrożenie cen za ciepło. W ubiegłym roku przyjęto ustawę „o szczególnych rozwiązaniach w zakresie niektórych źródeł ciepła w związku z sytuacją na rynku paliw oraz niektórych innych ustaw”, która ustaliła maksymalne ceny za ciepło w kraju. Jednak to nie przyniosło zamierzonego skutku, dlatego zapisy ustawy będą nowelizowane. W przypadku przyjęcia nowych zapisów ceny ciepła nie będą mogły być większe niż 40% netto w stosunku do cen obowiązujących na 30 września 2022 r.
Po wejściu przepisów w życie, Prezes URE na podstawie obowiązujących taryf ustali ceny za ciepło dla poszczególnych ciepłowni i dopiero wówczas poznamy ostateczną jego cenę.

Niestety do powyższej kwoty mieszkańcy będą musieli doliczyć również podatek VAT, który z początkiem 2023 roku polski rząd podniósł z 5 do 23%. Mimo że zgodnie z przepisami Unii Europejskiej podatek ten nie może być mniejszy niż 5%. I takie też stawki VAT-u, czyli w wysokości 5% i zbliżone obowiązują w niektórych krajach należących do UE.

Niestety te obiektywne argumenty nie trafiały do inicjatorów sesji nadzwyczajnej. Zamiast merytorycznej dyskusji niektórzy z nich wykorzystali sytuację, jak to określił podczas sesji jeden z mieszkańców, do promowania własnej osoby.
← powrót